Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Odpowiedź dla studenta
#1
Sejjid Abdulhakim Arwasi (kuddise sirruh), profesor, dziekan Wydziału Teologii Islamskiej, który znajdował się w ogrodzie Meczetu Sułtana Selima w Istambule, gdy był wykładowcą Tasawwuf, napisał list, który był odpowiedzią na pytanie jednego ze studentów. Poniżej podajemy uproszczone tłumaczenie tego listu:
Użyjcie swojej całej siły i jeśli możecie wyjść z obszaru wszechmocy Allaha Najwyższego, to wyjdźcie! Jednak nie wyjdziecie. Poza tym obszarem istnieje niebyt. Ta sfera nieistnienia jest w Jego wszechmocy.
Przyszła odpowiednia chwila, by też o tym wspomnieć. Ktoś poprosił Ibrahima Edhema (kuddise sirruh) o radę. Powiedział on: „Jeśli przyjmiesz te sześć faktów, to żaden twój czyn tobie nie zaszkodzi. Te sześć faktów to:
1- Gdy będziesz grzeszył, to nie jedz Jego żywności! Czy będzie właściwe być nieposłusznym wobec Niego, jedząc Jego żywność?
2- Jeśli chcesz buntować się przeciwko Niemu, to wyjdź poza Jego posiadłość! Czy będzie godne buntować się przeciwko Niemu, będąc na Jego terenie?
3- Jeśli chcesz być Mu nieposłusznym, to nie grzesz tam, gdzie On widzi! Grzesz tam, gdzie nie widzi! Nie jest stosowne być na Jego posiadłości, jeść Jego żywność i grzeszyć w miejscu, które On widzi.
4- Kiedy Anioł Śmierci przyjdzie odebrać twoją duszę, poproś go, by poczekał aż ty okażesz skruchę! Tego anioła nie wypędzisz. Okaż skruchę, gdy jesteś w stanie to zrobić, nim on przyjdzie! A to jest teraz, ponieważ Anioł Śmierci przyjdzie niespodziewanie.
5- Dwa anioły w grobie zwane Munker i Nekir, gdy przyjdą zadawać pytania, to wygoń ich, niech ciebie nie przepytują! Człowiek proszący o radę powiedział: „Nie jest to możliwe”. Szejch Ibrahim odpowiedział: „W takim razie już teraz przygotuj sobie dla nich odpowiedź!”.
6- Gdy w Dniu Ostatecznym Allah Najwyższy rozkaże: „Grzesznicy idźcie do Piekła!”, powiedz: „Ja nie pójdę!”. Ten człowiek powiedział: „Nikt mnie nie posłucha”. Na to wyraził skruchę i do końca życia jej nie złamał. Słowa Ewlija posiadają boski wpływ.
Spytano się Ibrahima Edhema (kuddise sirruh): „Choć Allah Najwyższy oznajmił: «O moi poddani! Chciejcie ode Mnie! Przyjmę wasze prośby, dam wam», my chcemy, jednak On nie daje?”. Hazrat Ibrahim odpowiedział:
„Wzywacie Allaha Najwyższego, ale nie jesteście Mu posłuszni. Znacie Jego Proroka (sallallahu alejhi we sellem), ale nie jesteście mu podporządkowani. Czytacie Święty Koran, ale nie idziecie Drogą, która jest w nim wskazana. Korzystacie z darów Allaha Najwyższego, ale nie okazujecie Jemu wdzięczności. Wiecie o tym, że Raj jest dla tych, którzy wykonują ibadet, ale nie robicie przygotowań. Wiecie o tym, że Piekło zostało stworzone dla buntowników, ale nie chronicie siebie przed nim. Wiecie, co stało się z waszymi ojcami, dziadkami, ale nie bierzecie sobie z tego przestrogi. Nie widzicie własnych wad, tylko rozpatrujecie wady innych. Tacy powinni być wdzięczni, że nie spadają na nich kamienie, nie zapadli się w ziemię, nie spadł na nich ogień z nieba! Co jeszcze chcą? Jeśli tylko to jest wynikiem ich dua, czyż nie wystarczy?
Wy, jak samodzielnie nie przyszliście z obszaru niebytu do tego istniejącego świata, tak i sami tam nie pójdziecie. Wasze widzące oczy, słyszące uszy, odczuwające organy, myślące mózgi, używane przez was ręce i nogi, przechodzone przez was wszystkie drogi, dzielnice, do których weszliście i z których wyszliście, krótko mówiąc wszystkie człony, systemy związane z waszą duszą i z waszym ciałem, wszystko to wszystko jest własnością Allaha Najwyższego i zostało przez Niego stworzone. Wy nic od Niego na siłę nie odbierzecie, nie posiądziecie Jego własności! On jest Hajj i Kajj, tzn. On widzi, wie, słyszy i każdy byt w każdej chwili utrzymuje w istnieniu. W każdej chwili, zawsze jest świadomy o stanie wszystkiego, wszystko kontroluje. Nie pozwoli, żeby ukradziono od Niego Jego własność. Nie jest Mu trudne ukaranie tych, którzy nie są posłuszni Jego rozkazom. I tak np. nie byłoby żadnej różnicy, gdyby nie stworzył człowieka na tej ziemi tak, jak nie stworzył go na księżycu, na Marsie i innych planetach; z tego powodu nie ubędzie nic z Jego wielkości.
Hadis-i kudsi głosi: „Gdyby (wszyscy) wasi przodkowie i potomkowie, młodsi i starsi, żywi i zmarli, ludzie, dżinny byli jak Mój najbardziej pobożny, posłuszny Mi poddany, to Moja wielkość się nie powiększy. I przeciwnie do tego, gdybyście wszyscy byli jak Mój wróg, który wystąpił przeciwko Mnie, pogardził Moimi Prorokami (alejhimusselam), to nic z mojej boskości nie zmniejszy się. Allah Najwyższy jest gani (wolny od jakiejkolwiek potrzeby). On nic nie potrzebuje. Wy zaś, żeby istnieć, trwać w istnieniu we wszystkim zawsze Go potrzebujecie”. [Muslim]
On wysyła światło i ciepło ze słońca. Z księżyca odzwierciedla fale światła. Z czarnej gleby stwarza w przyjemnych kolorach, pachnące przeróżne kwiaty, piękne widoki. Powiewając wiatrem, daje orzeźwienie. Z gwiazd, które są w odległości wielu lat, zsyła światło na ziemię, z której wyszliście i w końcu, w której zostaniecie pogrzebani. Przez wiele drgań w cząstkach wzbudza efekty. [Z jednej strony za pośrednictwem najmniejszych, najbardziej błahych stworzeń (mikroorganizmów) w glebę zamienia zanieczyszczenia, których nie lubicie, którymi się brzydzicie, a w fabryce roślin deptaną tę przez was ziemię obraca do stanu protein, które są materiałem budowniczym waszego ciała. Z drugiej strony ponownie w tej fabryce roślin łącząc wodę gleby z duszącymi gazami powietrza, magazynując w nich energię, którą zsyła z nieba, stwarza skrobia, cukier i tłuszcz, które są źródłem energii działania mechanizmu waszego ciała]. W ten sposób z wyrastających roślin na polach i pustyniach, w górach i rzekach, ze zwierząt chodzących po ziemi i pływających w dnie mórz przygotowuje pokarm, który idzie do waszych żołądków, daje wam dzienną rację żywności, was odżywia. Otwierając w waszych płucach laboratoria chemiczne, izoluje z waszej krwi truciznę i na jej miejsce wprowadza tlen. W waszych mózgach otwierając laboratoria fizyczne, poprzez system nerwowy doprowadza do odbierania informacji z otoczenia. Jak umieścił w kamieniu z żelaza siłę magnetyczną, tak pod wpływem siły rozumowania umieszczonej w waszym mózgu, a w waszym sercu siły serca w jednej chwili doprowadza do przygotowania różnych planów, powstania nakazów, działań. Poprzez pracę waszego serca, które uważacie za bardzo niezwykłe i złożone, sprawia, że w dzień i noc przepływają w waszych naczyniach krwionośnych rzeki krwi. W waszym układzie nerwowym tka wiele sieci dróg, które zaskakują wasz rozum. W waszych mięśniach ukrywa zapasy. Za pomocą wielu jeszcze innych wspaniałych zjawisk wyposaża i uzupełnia wasze ciała. Wszystkie te zjawiska nazywane przez was prawami fizyki, reakcjami chemicznymi i wydarzeniami biologicznymi składa, instaluje w porządku i harmonii. W was umieszcza centra siły. Niezbędne środki ostrożności kształtuje w waszych duszach i w waszej świadomości. Obdarzył was też skarbem zwanym pamięcią, miernikiem zwanym rozumem, środkiem zwanym myśleniem i kluczem, który nazywacie wolą. Żebyście każdy z nich mogli wykorzystać prawidłowo, daje wam też słodkie i gorzkie ostrzeżenia, znaki, upodobania i pożądania. Jako jeszcze większy dar wysłał wyraźne instrukcje poprzez wiernych i niezawodnych Swoich Proroków. W końcu wręcza wam wasze maszyny ciała, doprowadzając je do pracy i wskazując na niezbędne instrukcje, byście mogli je używać zgodnie z celem i z nich skorzystać. To wszystko nie robi dlatego, że potrzebuje was, waszej woli, waszej pomocy, lecz by obdarzyć was pomiędzy Swoimi stworzeniami szczególną pozycją, kompetencjami, żebyście byli szczęśliwi. Gdyby On nie pozostawił na wasze życzenie wasze ręce, nogi, używany przez was każdy organ, lecz używał ich bez waszej wiedzy jak bicie waszego serca, rozszerzanie się waszych płuc, cyrkulacja waszej krwi i w każdym waszym czynie na siłę, odruchem refleksu, sparaliżowanymi rękoma, nogami przewalał wami, gdyby każde wasze działanie było drganiem, każdy wasz ruch skurczem, czy moglibyście upierać się, że jesteście władcami samych siebie i tego, co zostało wam powierzone?
Gdyby On poruszał wami jak przedmiotami pod wpływem prostych sił zewnętrznych lub jak zwierzęta tylko wewnętrznymi i zewnętrznymi siłami, bezwiednymi ruchami i gdyby dał wam do ust kęs z jedzenia, które nosicie do swoich domów, jak daje się zwierzętom jucznym, to czy moglibyście je wziąć i jeść? Czy rozmyślacie o waszym stanie przed waszym narodzeniem i po narodzeniu? Czy zastanawiacie się w ogóle nad tym, gdzie byliście, w czym się znajdowaliście podczas tworzenia tej kuli ziemskiej, na której mieszkacie, jecie, pijecie, chodzicie, bawicie się? Gdzie znaleźliście środki, którymi możecie znaleźć sposoby obrony przed waszymi chorobami, lękami, chronić się od gorąca, zimna, głodu, pragnienia wody, przed dzikimi i trującymi zwierzętami, atakami wroga? Gdzie byliście, gdy wypalane były ogniem kamienie i gleba w piecach tworzenia, gdy woda i powietrze były destylowane w laboratoriach chemicznych natury? Gdzie byliście i w jakim byliście stanie, gdy obecnie zwana przez nas ziemia odłączała się od mórz, była pokrywana górami, rzekami, nizinami, wzgórzami? Gdzie i w jakim stanie byliście, gdy słone wody mórz poprzez moc Stworzyciela parowały i stawały się na niebie chmurami, a z tych chmur spadające deszcze przerabiały cząstki spalonej, zeschłej ziemi [przygotowywały pożywienie poprzez fale energii, których siła pochodzi z błyskawic i słońca], gdy te substancje [pod wpływem promieni światła i ciepła] były wprowadzane w ruch, drganie i stawały się one komórkami życia?
Dzisiaj mówią wam, że pochodzicie od małpy, a wy w to wierzycie. Gdy mówią, że Allah stworzy, daje i odbiera życie, wszystko czyni, to nie chcecie w to uwierzyć!
O człowieku! Czymże ty jesteś? Czym byłeś w żyłach twojego ojca? Swego czasu uprzykrzałeś w żyłach ojcu, którego wyzywasz od zgrzybiałych, ograniczonych, zacofanych. Kto wtedy tobą poruszał i dlaczego ty go niepokoiłeś? Gdyby on chciał, to mógłby ciebie wyrzucić do śmietnika, jednak nie wyrzucił. Schował ciebie jako powierzenie. Przekazał ciebie do czystego pałacu w ogrodzie róż, żebyś był dobrze karmiony i choć przez długi okres czasu starał się o twoją opiekę, to dlaczego winisz swojego ojca za trudności, poniżasz go, nie okazujesz dziękczynności za dary Stworzycielowi i nie jesteś też i jemu wdzięczny? Potem ty, dlaczego wyrzucasz do zabrudzanego przez wszystkich śmietnika powierzenie, którym ciebie obdarzono?
Kiedy ludzie wokoło ciebie ulegają twoimi życzeniom i pragnieniom, wierzysz, że wszystko zostaje stworzone poprzez rozum, naukę, technikę, siłę, wszystkie osiągnięcia zostały odkryte. Zapominasz o obowiązku, którym obdarzył ciebie Stworzyciel, korzystasz z tych wysokich służb i starasz się rościć sobie prawa własności do tego, co zostało tobie powierzone. Uważasz siebie za mocodawcę i hegemona i chcesz, żeby za takiego ciebie uznawano.
Z drugiej strony, gdy ci wokoło ciebie nie stosują się do twoich pragnień i siły zewnętrzne zaczynają ciebie pokonywać, wtedy nie odczuwasz w sobie nic innego jak żal i rozgoryczenie, słabość i rozpacz. Stwierdzasz, że nie masz żadnej woli i nie jesteś w stanie stwarzać, we wszystkim jesteś zmuszany jak niewolnik i twoje istnienie jest automatyczne, jesteś jak maszyna, ale ze złamaną sprężyną. Przeznaczenie traktujesz nie jako wieczną wiedzę lecz jako przymus despotyczny. Mówiąc o tym, nie odczuwasz, że twoje usta nie są jak gramofon.
Gdy na stół nie zostaną przyniesione twoje ulubione posiłki, jesteś wolny w wyborze pomiędzy jedzeniem kawałka suchego chleba, który dostaniesz, a umieraniem z głodu i gdy te suche kąski, choć nie zostają wsadzone tobie na siłę, to otwierasz usta, wyciągasz język i je jesz. Jesz i jednocześnie uważasz, że nic nie robisz. Nie pomyślisz o tym, że twoje ręce i usta poruszają się ponownie na twoje życzenie i to poruszenie nie jest drganiem. Jednak nawet w takich przymuszonych sytuacjach jak ta, choć panujesz nad swoją wolą, gdy masz do czynienia z zewnętrzną siłą, która doprowadza ciebie do bezsilności, uznajesz siebie za zmuszonego, niewolnika i w końcu, że jesteś niczym.
O człowieku! Ty, który twierdzisz, że jesteś „wszystkim”, gdy udają się tobie twoje sprawy, gdy sukces i zwycięstwo jest z tobą, a gdy się tobie nie udaje, dzieje się wbrew tobie, to twierdzisz, że przeznaczenie jest zabawką losu, że jesteś „niczym”. Którym z nich jesteś? Czy jesteś wszystkim, czy niczym?
O synu Adema! O człowieku pływający w brakach i przesadzie! Ty nie jesteście ani niczym ani wszystkim. W każdym bądź razie jesteście czymś pomiędzy tymi dwoma. Tak, ty bez wątpliwości jesteś daleko od odkrywania, panowania nad wszystkim i pokonywania. Jednak posiadasz wolność i wolę, którym się nie zaprzeczy, które czynią z ciebie zarządcę, posiadasz prawo do pragnienia i wyboru. Ty, każdy z was jest urzędnikiem z osobnymi i wspólnymi obowiązkami pod rozkazami Allaha Najwyższego, który jest władcą nieposiadającym wspólników, partnera i Panem, który nikogo nie potrzebuje. Wy spełniacie obowiązki zgodnie z prawem i porządkiem, które On ustalił, w miejscach wyznaczonych przez Niego, w granicy uprawnień i środków powierzonych przez Niego. Tylko On jest jedynym zarządcą, tylko On jest jedynym władcą. Poza Nim nie ma innego dowódcy, podobnego do Niego władcy, On jest absolutnym właścicielem. Żaden z waszych celów, zamiarów, podjętych przedsięwzięć, starań, które tak bardzo uważacie za swoje i o które z zapałem się ubiegaliście, żadna z pochwał, które usłyszeliście, żaden z waszych sukcesów, jeśli nie będą ze względu na Niego, to są wszystkie kłamstwem, wszystkie są na próżno. W takim razie, dlaczego w waszych sercach tak dużo miejsca dajecie kłamstwom, zwracacie się w kierunku politeizmu? Dlaczego nie stosujecie się do nakazów Allaha Najwyższego, nieporównanego władcy? Dlaczego nie znacie Jego jako Stwórcę i biegacie za tysiącem urojonych bożków, wszyscy dusicie się w przykrościach? Niezależnie od tego za czym biegniecie, czy tym, co was przyciąga, nie jest jakieś pragnienie, wybór, wiara? Dlaczego tego pragnienia szukacie u kogoś innego niż u Allaha Najwyższego? Dlaczego nie przeznaczacie tej wiary dla Allaha Najwyższego i nie wykorzystujecie tego wyboru do czynów, które są wynikiem wiary?
Gdy uznacie, że Allah Najwyższy jest absolutnym władcą i będziecie pracowali bez naruszenia powierzenia i zaufania, to będziecie rzeczywiście się wzajemnie miłowali, powstanie pomiędzy wami więź braterska. Czegoż nie stworzy miłosierdzie Allaha Najwyższego z tego waszego braterstwa. Zyskany przez was każdy dar jest zawsze wynikiem braterstwa, które powstało z wiary w Allaha Najwyższego i Jego miłosierdzia, dobrodziejstwa. Zaś każde nieszczęście i niepowodzenie, które zaznacie, jest zawsze wynikiem gniewu, nienawiści i wrogości. A to jest kara za nieznanie prawdy, popełnianie okrucieństwa i niesprawiedliwości. I jest to wynik otrzymany za ustawianie prawa przez samego siebie, podporządkowanie się bałwochwalstwu innych, którzy konkurują z Allahem Najwyższym, czyli za niewierzenie w Tewhid, tylko w Allaha Najwyższego i w Jego jedność.
Jednym słowem, pierwszym powodem cierpień ludzkości jest popełniany przeciwko Allahowi Najwyższemu politeizm. Choć w nauce i technice dokonano postępów, horyzonty ludzkości otaczają ciemności intryg, które są skutkiem zawsze politeizmu, niewiary, braku wiary w jedność Allaha Najwyższego i braku wzajemnej miłości. Rodzaj ludzki, choć będzie się bardzo starał, to nie kochając siebie nawzajem, nie uratuje się od cierpień i nieszczęść. Ludzie nie będą się nawzajem miłować, jeśli nie poznają Stworzyciela, nie pokochają Go, nie uznają Go za absolutnego władcę, nie będą Go czcić. Cokolwiek pomyśli się poza Allahem i Drogą Allaha, wszystko to jest drogą do podziałów i chaosu. Czy nie widzicie, że ci, którzy idą do meczetu, to kochają się nawzajem, a ci, którzy idą do knajpy biją się ze sobą?
Wszystko to, co poza Allahem Najwyższym, obdarzycie miłością, czcią, ma swoje przeciwstawieństwo. Wszystko to też jest pod mocą i wolą Allaha Najwyższego. Tylko Allah Najwyższy jest Tym, który nie ma partnera, podobnego, równego, przeciwnego, zastępcy. On jest jedynym władcą i tylko Jego równowartość jest bezpodstawna, fałszywa, istnienie Jego odpowiednika nie jest możliwe.
Cokolwiek będziecie czcili poza Allahem Najwyższym, cokolwiek kochali zamiast Niego i znali jako prawdziwego władcę, wiedzcie o tym, że będzie to palić się razem z wami.
(Seadet-i Ebediyye)
religia: islam
itikad: sunna
mezheb: hanefi
źródło wiedzy: Ilmihal Seadet Ebediyye, http://www.dinimizislam.com , http://www.hakikatkitabevi.com


Skocz do:




Kontakt | Islam Sunna | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS