Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
tewessul
#1
tewessul wg słownika religijnego: w spełnieniu jakiegoś życzenia powołanie się na kogoś.

Fragment na temat 'Tewessul' z książki: "Moj Umiłowany Prorok":

Szlachetny Prorok zawsze (przed stworzeniem, po stworzeniu, podczas życia na ziemi i po śmierci, w życiu grobowym) jest Tym, na którego się powołujemy i do którego zwracamy się o wstawiennictwo [tewessul]. Po wskrzeszeniu w Dniu Ostatecznym, na placu Arafat i w Raju też będzie pośrednikiem.
Powoływać się na Wysłannika Allaha, prosić o Jego pomoc i orędownictwo jest dozwolone. To jest to, co robili prorocy (alejhimusselam), Selef-i salihin , ulema i pozostali muzułmanie. Żaden z muzułmanów nie uważał tego za coś złego. Do dzisiejszych czasów, poza tymi, którzy są niewłaściwego wyznania, nie ma nikogo, kto by tego nie przyjął.
Ojciec ludzi Adem (alejhisselam), gdy został posłany na ziemię, to powołał się na Szlachetnego Proroka. O tym Szlachetny Prorok powiadomił w jednym ze świętych hadisów:
„Gdy Adem (alejhisselam) z powodu swojego błędu został wyprowadzony z Raju, to powiedział: »O mój Panie! Ze względu na cześć Muhammeda wybacz mi«. Allah Najwyższy oznajmił: »O Ademie! Skąd wiesz o Muhammedzie? Ja go jeszcze nie stworzyłem«. Adem (alejhisselam) powiedział: »O mój Panie! W czasie, gdy mnie stworzyłeś i obdarzyłeś duchem, gdy otworzyłem oczy i spojrzałem, to zobaczyłem na krawędzi Arszu, że jest napisane: ‘La ilahe illallah, Muhammedun Resulullah’. Jego imię jest razem z Twoim. To jest imię Tego, którego kochasz«. Allah Najwyższy oznajmił: »O Ademie, dobrze powiedziałeś. Spośród wszystkich stworzeń Jego kocham najbardziej. Z tego względu, że prosiłeś o wybaczenie, powoławszy się na Jego cześć, wybaczyłem ci«”.
Według jeszcze innego przekazu: „On jest Prorokiem, który będzie pochodził z twojego pokolenia. Gdybym Jego nie stworzył, to nie stworzyłbym ciebie, twoich dzieci. Z tego względu, że wskazałeś Go jako swojego orędownika, wybaczyłem ci”.
Na ten temat jest wiele przykładów. Kilka z nich zostało poniżej przedstawionych:
„Pewien niewidomy człowiek prosił Szlachetnego Proroka o modlitwę, żeby odzyskał wzrok. Wysłannik Allaha (sallallahu alejhi we sellem) powiedział do niego: »Jeśli chcesz to się pomodlę. Jednak dla ciebie będzie lepiej, jak będziesz cierpliwy i to zniesiesz«. Niewidomy odpowiedział: »Nie mam już siły być cierpliwym. Błagam Was, pomódlcie się«. Wysłannik Allaha oznajmił: »W takim razie zrób ablucję i wypowiedz tę modlitwę: ‘Allahumme inni es’eluke we etewedżdżehu ilejke bi nebijjike Muhammedin nebijj-ir-rahmeti. Ja Muhammed! Inni etewedżdżehu bike ila Rabbi fihadżeti litakdije Allahumme szefli’hu fijje’«. Gdy niewidomy zmówił tę modlitwę, to Allah Najwyższy przyjął ją i obdarzył go wzrokiem”. O tym powiadomił uczony od świętych hadisów Hazrat Imam Nesai.
Na temat robienia pośrednika z Wysłannika Allaha Hazrat Osman bin Hanif opowiedział o tym zdarzeniu:
„Gdy Osman bin Affan był kalifem, to pewien człowiek, który znajdował się w wielkich trudnościach, krępując się pójść do kalifa, opowiedział mi o swoich kłopotach. Powiedziałem mu: »Zrób od razu ablucję i idź do Mesdżidu Seadet. Wypowiedz tę modlitwę (napisaną powyżej), poproś o to, co chcesz«.
Człowiek ten po wypowiedzeniu tej modlitwy został zaprowadzony na miejsce, gdzie znajdował się kalif. Kalif usiadł na jego dywaniku, wysłuchał o jego kłopotach. Ten człowiek, zobaczywszy, że jego sprawy nagle zostały załatwione, przyszedł do mnie uradowany i powiedział: »Niech Allah Najwyższy będzie z ciebie zadowolony! Gdybyś nie powiedział kalifowi, to nie uratowałbym się z moich kłopotów«. Myślał, że ja rozmawiałem z kalifem”.
Za czasów kalifatu Hazrat Omara zapanowała bieda. Jeden z Towarzyszy Proroka, Hazrat Bilal bin Hars, poszedł do grobu Szlachetnego Proroka i powiedział: „O Wysłanniku Allaha! Twoja wspólnota przymiera głodem. Błagam Cię, żebyś pośredniczył w spadnięciu deszczu”. Tej nocy zobaczył we śnie Wysłannika Allaha, który oznajmił: „Idź do kalifa! Pozdrów go ode Mnie! Niech zmówi modlitwę o deszcz!”. Gdy Hazrat Omar zmówił modlitwę o deszcz ze wspólnotą, to deszcz zaczął od razu padać.
Allah Najwyższy przyjmuje modlitwy ze względu na Swoich ukochanych. Allah Najwyższy powiadomił o tym, że Muhammeda (alejhisselam) bardzo kocha. I dlatego też, jeśli ktoś pomodli się słowami: „Allahumme inni es’eluke bi-dżahi Nebijjik-el-Mustafa”, to jego modlitwa zostanie przyjęta. Jednak w proszeniu o błahostki, robienie pośrednika z Wysłannika Allaha nie jest odpowiednie.
Hazrat Burhaneddin Ibrahim Maliki powiedział: „Pewien biedak, który był bardzo głodny, przyszedł do Hudżre-i seadet i powiedział: »O Wysłanniku Allaha! Jestem bardzo głodny«. Trochę później ktoś przyszedł i zabrał tego biedaka do swojego domu, nakarmił go. Gdy biedak powiedział, że jego modlitwa została przyjęta, to człowiek ten odpowiedział: »Mój bracie! Pozostawiłeś swoją rodzinę, udałeś się w daleką drogę, zniosłeś wiele trudności, żeby odwiedzić Wysłannika Allaha. Czy wypada występować do Wysłannika Allaha o kawałek chleba? W tym wielkim miejscu powinieneś prosić o Raj i nieskończone dary! Allah Najwyższy nie odmówi tutaj tego, o co się prosi«. Ten, kto dostąpił zaszczytu odwiedzenia Wysłannika Allaha, powinien prosić o Jego orędownictwo w Dniu Ostatecznym”.
Pewnego dnia Imam Ebu Bekr Mukri siedział w Mesdżidzie Seadet razem z Imamem Taberanim i Ebu Szejhem. Od kilku dni nic nie jedli, byli bardzo głodni. W końcu Imam Ebu Bekr nie mógł więcej wytrzymać i powiedział: „O Wysłanniku Allaha! Jestem głodny” – i odsunął się na bok. Jeden z Sejjidów przyszedł z dwoma służącymi i powiedział: „Moi bracia! Z powodu głodu chcieliście pomocy od mojego dziadka, Wysłannika Allaha. Rozkazał mi, żebym was nakarmił”. Razem jedli to, co przyniósł. Pozostałe jedzenie zostawił im i odszedł.
Jeden z uczonych islamskich, Ebu Abdullah Muhammed Merakeszi (zm. w roku 1284/ H. 863) w dziele pt. „Misbah-uz zulam” napisał o setkach muzułmanów, których życzenia zostały spełnione i o ich modlitwach, w których prosili o pośrednictwo Wysłannika Allaha. Jednym z tych, których pragnienia zostały spełnione przez pośrednictwo Wysłannika Allaha, był Muhammed bin Munkedir. O tym tak napisał:
„Pewien człowiek zostawił mojemu ojcu osiemdziesiąt sztuk złota i poszedł na dżihad. Powiedział: »Schowaj je! Możesz też pomóc temu, kto będzie ich bardzo potrzebował«. W Medynie zapanowała bieda. Mój ojciec rozdał złoto ubogim. Właściciel złota przyszedł i chciał je z powrotem. Mój ojciec odpowiedział: »Przyjdź następnej nocy«. Poszedł do Hudżre-i seadet i do poranka błagał Wysłannika Allaha. O północy przyszedł jakiś człowiek i powiedział: »Wyciągnij rękę!«. Dał kiesę ze złotem i odszedł. W domu mój ojciec policzył złoto i gdy zobaczył, że jest tego osiemdziesiąt sztuk, to bardzo się ucieszył i oddał je od razu właścicielowi”.
Hazrat Imam Muhammed Musa w tej samej książce, tak opowiada o tym, co mu się zdarzyło:
„W roku H. 637 (1239) schodziliśmy z fortecy Sader z grupą osobistości. Mieliśmy przewodnika. Po przebyciu kawałka drogi skończyła nam się woda. Zaczęliśmy jej szukać. W międzyczasie poszedłem za potrzebą. Nagle zachciało mi się strasznie spać. Z myślą, że obudzą mnie, gdy będą odchodzić, położyłem głowę na ziemi.
Gdy się obudziłem, to zobaczyłem, że jestem sam na środku pustyni. Towarzysze zapomnieli o mnie i odeszli. Samotność wywołała we mnie strach. Zacząłem chodzić po pustyni na prawo i lewo. Nie wiedziałem, gdzie się znajduję, dokąd idę. Wszędzie był tylko równy piasek. Trochę później zaczęło się robić ciemno. Nie było nawet śladu konwoju, z którym podróżowałem. To, że byłem sam w środku nocy, wywołało u mnie jeszcze większy strach. Z niepokojem zacząłem jeszcze szybciej iść.
Po jakimś czasie z powodu pragnienia i zmęczenia upadłem na ziemię. W końcu straciłem nadzieję, że zachowam moje życie, poczułem się tak, jakby zbliżyła się moja śmierć. Z pragnienia, zmęczenia, smutku i cierpienia znalazłem się na granicy wytrzymałości. Nagle mi się przypomniało. W ciemnościach zacząłem wołać: »O Wysłanniku Allaha! Zdąż! Od Ciebie, za pozwoleniem Allaha Najwyższego, oczekuję pomocy!«.
Gdy tylko skończyłem te słowa, to usłyszałem, jak ktoś mnie woła. Spojrzałem w stronę, skąd pochodził głos. W mroku nocy zobaczyłem, że woła mnie ktoś, kogo wcześniej nigdy nie widziałem. Ubrany był na biało, rozchodziło się z niego wokoło Światło. Zbliżył się do mnie i wziął mnie za rękę. W tym momencie całkowicie odeszło ode mnie pragnienie i zmęczenie. Poczułem się jak nowonarodzony. Nagle polubiłem go. Przez pewien czas szliśmy, trzymając się za ręce. Poczułem, że przeżywam jedną z najsłodszych chwil w moim życiu. Po minięciu piaskowego wzgórza zobaczyłem konwój moich towarzyszy i usłyszałem ich głosy. Zbliżyliśmy się do nich. Mój wierzchowiec szedł na końcu za nimi. Nagle przybiegł i stanął przede mną. Widząc mojego wierzchowca, z radości krzyknąłem. Gdy ja krzyknąłem, to człowiek, który szedł ze mną, puścił moją rękę. Potem też powiedział: »Nie odwrócimy się od tego, kto od Nas czegoś chce i zwraca się do Nas o pomoc”. Po tym odwrócił się i odszedł. Wtedy zrozumiałem, że to był Wysłannik Allaha. Gdy On odchodził, to widać było, jak rozchodzące się dookoła Niego Światło wznosi się do nieba. Gdy już nie było Go widać, to nagle oprzytomniałem i zacząłem wymawiać sobie: »Jak to się stało, że nie pocałowałem rąk i nóg Wysłannika Allaha«. Niestety wszystko już minęło, straciłem okazję”.
Hazrat Ebul-Hajr Akta był w Medynie, głodny od pięciu dni. Podszedł do Hudżre-i seadet i pozdrowił Wysłannika Allaha. Powiadomił o tym, że jest głodny. Odsunął się na bok i zasnął. W śnie zobaczył, że przyszedł Wysłannik Allaha. Po Jego prawej stronie stał Ebu Bekr-i Syddyk, a po lewej Omar Faruk, z przodu Alijj-ul Murteza. Hazrat Ali podszedł i powiedział: „O Ebe’l Hajr! Wstań, dlaczego leżysz? Wysłannik Allaha nadchodzi!”. Od razu wstałem. Wysłannik Allaha podszedł i dał mi duży chleb. Ebul-Hajr powiedział: „Z tego względu, że byłem bardzo głodny, to od razu zacząłem jeść. Gdy zjadłem połowę, to się obudziłem. Pozostałą połowę chleba trzymałem w ręku”.
Hazrat Ahmed bin Muhammed Sufi powiedział: „Na pustyni w Hidżaz nie miałem warunków do życia. Przybyłem do Medyny. W Hudżre-i seadet pozdrowiłem Wysłannika Allaha. Usiadłem obok i zasnąłem. W śnie zobaczyłem Wysłannika Allaha. Powiedział do mnie: »Przyszedłeś Ahmedzie? Otwórz swoją dłoń!«. Wypełnił ją złotem. Obudziłem się. Rękę miałem wypełnioną złotem”.
Hazrat Imam Semhudi zgubił klucze do domu. Nie znalazł ich. Przyszedł pod drzwi Hudżre-i seadet i powiedział: „O Wysłanniku Allaha! Zgubiłem klucze. Nie mam, jak wejść do domu”. Przyszło małe dziecko z kluczami i powiedziało: „Znalazłem je, czy przypadkiem nie należą do was?”.
Mustafa Iszki Efendi z Kilis w książce historycznej pt. „Mevarid-i Mecidiyye” napisał:
„W Mekce spędziłem dwadzieścia lat. W roku H. 1247 (1831) za zaoszczędzone sześćdziesiąt sztuk złota udałem się z rodziną do Medyny. Pieniądze skończyły się nam po drodze. Zostaliśmy gośćmi u jednego znajomego. Poszedłem do Hudżre-i seadet. Poprosiłem o pomoc Wysłannika Allaha. Trzy dni później do domu, w którym byliśmy gośćmi, przyszedł pewien człowiek i powiedział, że wynajął dla mnie mieszkanie. Przeniósł tam nasze rzeczy. Zapłacił roczny czynsz za to mieszkanie. Kilka miesięcy później zachorowałem i leżałem przez miesiąc w łóżku. W domu nie pozostało nic do jedzenia oraz nic, co można by było sprzedać. Przy pomocy mojej żony wszedłem na taras domu i zwróciłem się w stronę grobu Wysłannika Allaha. Chciałem powiedzieć o moich kłopotach i prosić o pomoc. Gdy podniosłem ręce, to zawstydziłem się prosić o sprawy ziemskie. Nic nie powiedziałem. Poszedłem do pokoju.
Następnego dnia ktoś przyszedł i powiedział, że jakiś człowiek wysłał to złoto w prezencie. Wziąłem kiesę. Nasza sytuacja materialna się poprawiła, ale nie wyzdrowiałem. Przy pomocy innych poszedłem do Hudżre-i seadet i prosiłem Wysłannika Allaha o wyzdrowienie. Wychodząc z mesdżidu, nie prosiłem już nikogo o pomoc, sam poszedłem do domu. Gdy wszedłem do domu, to nic nie pozostało z mojej choroby. Przez kilka dni, wychodząc z domu, opierałem się o laskę, żeby ludzie na mnie źle nie patrzyli. Jednak pieniądze się skończyły. Zostawiłem rodzinę bez światła, poszedłem do Mesdżidu Nebi. Po salacie nocnym powiedziałem o moich kłopotach Wysłannikowi Allaha. W drodze powrotnej nieznany mi człowiek podszedł do mnie i dał mi kiesę. W niej było czterdzieści dziewięć sztuk złota, każda z nich o wartości dziewięciu groszy. Kupiłem świeczki i to, czego potrzebowaliśmy. Potem poszedłem do domu”.
W drugim tomie przetłumaczonej książki pt. „Sakayik-i Nu’maniyye” jest napisane:
„Mewlana Szemseddin Muhammed bin Hamza Fenari, który był wielkim uczonym islamu, tego czasu mudżeddid i pierwszym Szejhem islamu w Państwie Osmańskim, dostał zaćmy na oczach. Nic nie widział. Pewnej nocy Wysłannik Allaha powiedział do niego: »Skomentuj Surę Taha!«. Molla Feneri odpowiedział: »Jak przy Waszej Wysokiej Dostojności nie mam siły komentować Świętego Koranu, tak i moje oczy nie widzą«. Wysłannik Allaha oderwał trochę bawełnianych nici ze Swojego nakrycia (hyrka) i po zwilżeniu ich Swoją Błogosławioną Śliną, położył je na jego oczach. Molla Feneri obudził się, podniósł z oczu bawełniany kawałek, który na nich znalazł i zaczął widzieć. Okazał dziękczynienie i chwałę Allahowi Najwyższemu. Bawełniane nici schował i nakazał w testamencie, żeby położono je na jego oczach, gdy umrze. Gdy zmarł w roku 1431 (H. 834) w Bursie, to spełniono jego ostatnią wolę”.
Kalif z dynastii Abbasydów, Ebu Dżafer Mensur, rozmawiał z Imamem Malikiem w Mesdżidzie Nebi:
„Mensur! Tutaj jest Mesdżid-i seadet! Mów po cichu! Allah Najwyższy upomniał jedną wspólnotę w 49. Surze Hudżurat: »O wy, którzy wierzycie! Nie podnoście waszych głosów ponad głos Proroka! I nie zwracajcie się do niego głosem podniesionym - jak to czynicie między sobą -aby nie stały się daremne wasze uczynki, kiedy nie jesteście świadomi«. Pochwalił też świętym ajetem mówiących po cichu: »Zaprawdę, ci, którzy zniżają głos w obecności Wysłannika Allaha - to są ci, których serca doświadczył Allah Najwyższy dla bogobojności. Dla nich będzie przebaczenie i nagroda ogromna«. Okazywanie szacunku Wysłannikowi Allaha po śmierci jest, jak okazywanie go za Jego życia”.
Hazrat Mensur pochylił głowę i spytał się: „Eba Abdullah! Powinno się stać naprzeciwko kyble, czy też naprzeciwko Kabr-i seadet [Błogosławionego Grobu]?”. Hazrat Imam Malik odpowiedział: „Nie odwracaj twarzy od Wysłannika Allaha! W Dniu Ostatecznym ten wielki Prorok (sallallahu alejhi we sellem) będzie orędownikiem. W Dniu Ostatecznym będzie pośrednikiem w uratowaniu się ciebie i twojego ojca Adema (alejhisselam). Zwracając się w stronę Kabr-i seadet oraz lgnąc do Błogosławionego Ducha Wysłannika Allaha, proś o orędownictwo! W Świętym Koranie (4. Surze Nisa: 64) oznajmiono w tym znaczeniu:
«My każdego proroka posłaliśmy tylko po to, żeby zgodnie z rozkazem Allaha Najwyższego był (dla plemienia, do którego został wysłany) tym, któremu jest się posłusznym. Oni po wyrządzeniu swoim nefs (samym sobie) szkody przyjdą i będą prosić Allaha Najwyższego o wybaczenie. Jeśli Mój Wysłannik poprosi o przebaczenie dla nich, to oczywiście Allah Najwyższy przyjmie ich skruchę i okaże im Swoje miłosierdzie».
W tym świętym ajecie Allah Najwyższy obiecuje, że zostanie przyjęta skrucha okazana przez tych, którzy zwrócili się do Wysłannika Allaha”.
Na to Mensur wstał, zatrzymał się przed Hudżre-i seadet i zaczął błagać: „O mój Allahau! W tym świętym ajecie dałeś słowo, że przyjmiesz skruchę tych, którzy zdadzą się na Wysłannika Allaha. Ja też idę do Wysokiej Dostojności, Szlachetnego Proroka i proszę Cię o wybaczenie. Wybacz mi, jak wybaczyłeś tym, którzy za Jego życia prosili Go o wstawiennictwo! O mój Allahu! Ze względu na cześć Tego wielkiego Proroka, który jest Nebijjurrahme, błagam Cię. O największy z proroków, Muhammedzie (alejhisselam)! Zdawszy się na Ciebie, błagałem mojego Allaha: »O Allahu! Uczyń moim orędownikem Tego wielkiego Proroka!«”. Mając za sobą stronę kyble oraz twarz zwróconą w kierunku okna Muwadżehe-i seadet, modlił się na stojąco. Po lewej stronie stał Mesdżid Nebewi.
Rada Imama Malika dana Kalifowi Mansurowi wskazuje na to, że należy być skupionym podczas modlitwy przed Hudżre-i seadet. Powiadomił też, że nie jest odpowiednie pozostać bardzo długo w Błogosławionej Medynie tym, którzy nie są w stanie prawidłowo się zachować i okazać szacunek temu miejscu.
Pewien człowiek, który pochodził ze wsi w Anatolii, wiele lat spędził w Błogosławionej Medynie, ożenił się tam i miał pewne obowiązki w Hudżre-i seadet. Pewnego dnia ciężko zachorował i zapragnął ajran . Pomyślał sobie, że gdyby był na wsi, to kazałby zrobić sobie ajran. Tej nocy Szejh-ul-Harem zobaczył w śnie Wysłannika Allaha, który nakazał mu, żeby prace tego człowieka zostały przekazane komuś innemu. Szejh-ul-Harem powiedział: „O Wysłanniku Allaha! Ta służba jest pełniona przez kogoś ze wspólnoty”. Wysłannik Allaha odpowiedział: „Temu komuś powiedz, żeby poszedł do swojej wsi i napił się ajranu!”. Następnego dnia powiadomiono o tym rozkazie. Wieśniak przyjął to i poszedł do swojej ojczyzny.
Gdy przyjście na myśl tylko takiego pragnienia może przynieść tyle szkody, to powinno się zrozumieć, jakie szkody może spowodować żart albo jedno nieodpowiednie słowo, albo też jeden ruch niezgodny z dobrym zachowaniem. Niech Allah Najwyższy chroni od tego!
religia: islam
itikad: sunna
mezheb: hanefi
źródło wiedzy: Ilmihal Seadet Ebediyye, http://www.dinimizislam.com , http://www.hakikatkitabevi.com
#2
„Allahumme inni es’eluke bi-dżahi Nebijjik-el-Mustafa” - to znaczy:
"Boże błagam Cię przez godność Twojego proroka wybranego"
[Obrazek: bannerad.gif]
http://www.sabily.org/website/ - Sabily - System operacyjny dla muzułmanów (alternatywa dla Windowsa)
http://www.euro-sunni.com/forum/index.php - angielskie forum z polską sekcją
http://www.youtube.com/user/macgro7 - moje filmy
#3
Wg Ibnı Madże :
Nasz Prorok (sallallahu alejhi we sellem) tak się modlił: "Allahumme inni es'eluke bihakkys sailine alejke", co znaczy: "O Rabbi! Chcąc od Ciebie, chcę ze względu na tych, którzy od Ciebie chcieli i dostali".
religia: islam
itikad: sunna
mezheb: hanefi
źródło wiedzy: Ilmihal Seadet Ebediyye, http://www.dinimizislam.com , http://www.hakikatkitabevi.com
#4
(15-09-2010, 11:33 )Majeed napisał(a): „Allahumme inni es’eluke bi-dżahi Nebijjik-el-Mustafa” - to znaczy:
"Boże błagam Cię przez godność Twojego proroka wybranego"

Czyli błagamy Allaha, tabarak ta'ala, a nie Proroka
Imam asz-Szâfi`î - rahimahullaah - powiedział:
“Duszo moja! To zaledwie parę dni cierpliwości, tak jakby kilka chwil snu. Duszo moja! Idź szybko przez świat, i pozostaw go za sobą, gdyż zaprawdę życie czeka na ciebie.”
(Fadl `Ilmus-Salaf, str. 63)
#5
Oczywiscie, ze tylko Allahu teala moze cos dla nas stworzyc/dac, ale mozna sie w czyjes imie modlic wiedzac, ze ten ktos byl jednym z przyjaciol lub prorokow Allahu teala bo sa takie modlitwy, ktore tylko niektorzy znaja i mozna poprosic o "ta" modlitwe, ktorej ktos wczesniej uzywal ale nie trzeba jej znac, mozna tylko powiedziec ze prosi sie o ta modlitwe, ktorej xx uzyl albo dla nas najlepiej modlic sie po prostu w imie naszego proroka itd.
Poza Allahu teala nie wolno sie do nikogo i niczego modlic.
#6
Aynur, powiedz mi, czy to co piszesz różni się od tego co podałem tu: [http://islam-sunna.com/forum/showthread.php?tid=447]?

Czy widzisz różnicę między naszym tawassul, a tym co szyici nazywają tawassul, modląc się DO Aliego, lub Hussayna (radi allahu anhuma)?

My prosimy Allaha o wstawiennictwo Proroka. Oni proszą stworzenie o wstawiennictwo
Imam asz-Szâfi`î - rahimahullaah - powiedział:
“Duszo moja! To zaledwie parę dni cierpliwości, tak jakby kilka chwil snu. Duszo moja! Idź szybko przez świat, i pozostaw go za sobą, gdyż zaprawdę życie czeka na ciebie.”
(Fadl `Ilmus-Salaf, str. 63)
#7
Problem z tym nie lezy w naukach tylko w zrozumieniu a z tym bywa roznie.
To temat czysto z tasawwuf, inszallah dokladniej opisze to w tasawwufie (tzn poszukam roznych kawalkow z ksiazek do przetlumaczenia).
Jednak wielokrotnie mowilam i pisalam takie zdanie:
gdyby jakikolwiek czlowiek mogl by cos sam od siebie zrobic to byl by to na pewno nasz prorok salallahu aleyhi ve selem i bylo by to przekonanie do islamu jego ukochanego wuja ebu Taliba a nawet okrutnego ebu Leheb.

Nasza roznica jest jednak nie tu, my wiemy, ze czlowiek nie jest w stanie umrzec i gdy ktos ma jakies wlasciwosci za "zycia" to ma je i po smierci, tzn. smierc jest przejsciem jak by do innej dymensji skad za pozwoleniem Allahu teala moze wrocic do poprzedniej.
Czlowiek jest tym, do jakiego stopnia rozwinela sie jego dusza, ktora moze z mozliwosci rozwijania profitowac tylko bedac w ciele.
To jednak temat na pozniej, tak wyrwany z calosci wyglada fantastycznie Smile
#8
Czy mógłby Brat Abu Anas napisac na swoim dziale o tewessul tak swoimi słowami ze swojego punktu widzenia, bo ja juz sama się zgubilam i w koncu nie wiem, o co chodzi albo tak zebrał w punktach w skrocie...
religia: islam
itikad: sunna
mezheb: hanefi
źródło wiedzy: Ilmihal Seadet Ebediyye, http://www.dinimizislam.com , http://www.hakikatkitabevi.com
#9
napisałem. [http://islam-sunna.com/forum/showthread.php?tid=447]
Imam asz-Szâfi`î - rahimahullaah - powiedział:
“Duszo moja! To zaledwie parę dni cierpliwości, tak jakby kilka chwil snu. Duszo moja! Idź szybko przez świat, i pozostaw go za sobą, gdyż zaprawdę życie czeka na ciebie.”
(Fadl `Ilmus-Salaf, str. 63)
#10
Ja nie chcę cytatówSmile
Gdyby było to możliwe, to prosze napisac o tym, czym jest dla brata tewessul, co brat osobiscie rozumie przez to słowo, czy robi, a jesli tak to jak?Smile Pwiedzmy trzeba wyjasnic komus, kto ma w nosie cytaty, bo i tak z nich nic nie rozumie, a chce sie dowiedziec czegos na ten temat.
religia: islam
itikad: sunna
mezheb: hanefi
źródło wiedzy: Ilmihal Seadet Ebediyye, http://www.dinimizislam.com , http://www.hakikatkitabevi.com


Skocz do:




Kontakt | Islam Sunna | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS